Ukraina 2010Dziś wieczorem odbyły się ukraińskie preselekcje do Konkursu Piosenki Eurowizji Oslo 2010. Od pewnego czasu wiadomo, iż tegorocznym reprezentantem naszego wschodniego sąsiada będzie Vasyl Lazarovych. Dzisiejszego wieczoru poznaliśmy piosenkę, którą wykona w Oslo.
Lazarovych rozpoczął swój występ od utworu Adrenalin, który wykonany został w języku rosyjskim. Ukraiński reprezentant czuł się pewnie na scenie. W tej piosence wystąpił w czarnym eleganckim stroju. Siedział na czarnym krześle, które podczas występu zaczęło się poruszać. Piosenkarzowi na scenie towarzyszyło sześciu tancerzy.
Shine Of Your Star to drugi utwór zaprezentowany przez artystę. Tym razem Vasyl pokazał się w szarym stroju i podobnie jak w pierwszej piosence, towarzyszyło mu sześciu tancerzy, tym razem w strojach mnichów.
Trzecią propozycją był utwór I know. Oprócz Lazarovycha na scenie zobaczyć mogliśmy czterech skrzypków, saksofonistę oraz wiolonczelistę. Występowi towarzyszyły błękitne wizualizacje, które sprawiały, że występ wydawał się bardziej romantyczny.
Podczas prezentacji czwartej piosenki - Don't Wanna Loose You, studio ogarnęła rockowa atmosfera.
Ostatnią prezentacją był utwór I love you zaśpiewany w wersji angielsko - ukraińskiej, który ostatecznie w wyniku głosowania telewidzów oraz jury zwyciężył, jego twórcami są Brandon Stone (muzyka i słowa) oraz Olga Yarynich (słowa).
W ubiegłorocznym Konkursie reprezentująca Ukrainę Svetlana Loboda utworem Be my Valentine! (Anti-crisis Girl) wywalczyła 12 miejsce. Tegorocznego reprezentanta tego kraju usłyszymy podczas drugiego półfinału, 27 maja.
Vasyl Lazarovych - I Love You
~eurovision.tv (r.g)
Komentarze
Z pewnej strony pewnie masz rację, ale najlepszym wystąpieniem Ukrainy była Eurowizja 2008, Ani Lorak. Naprawdę mi się wtedy podobało.Może przejdzie do finału, ale myślę,że w TOP10 nie będzie.
owszem - piosena jest nudna i nie jest jakas przelomowa, ale ten koles jest bardzo dobrym wokalista, ma piekny meski glos, cala piosenka jest dobrze zaarazowana. Wszystko do siebie pasuje: glos, slowa, muzyczny background. Z technicznego punktu widzenia jest to naprawde dobra kompozycja, staromodna i nudna ale profesjonalnie zorganizowana...
Moim zdaniem w porownaniu z niektorymi piosenkami tegorocznego konkursu nie jest wcale zla!!
Co wy piszecie??!! Przecież przy tej nudnej balladzie, kilka krajów po Ukrainie i widzowie Eurowizji zapomną jaka była jej propozycja, tak z reguły jest, chyba że jest ona wykonana naprawdę dobrze np. Islandii w tamtym roku. Przecież te romantyczne (albo smutne) ballady już dawno sie przejadły, ile razy można spiewćc o tym samym, to aż nudne jest.
Poza tym ona nie śpiewa o moreli, tylko o pestce moreli !!!! A to różnica. Morela jest uznawana za narodowy owoc Armenii, więc jej piosenka ma przesłanie.
O miłości śpiewa każdy, a owoce to o jeden krok do przodu ku oryginalonści ;))))
A eurowizja 2003 i 2005???
Polska ma duże szanse teraz to dobrze widać.
Sirusho ta co śpiewała Qele Qele poznała Boaza z Izraelu (jak się nie mylę) i Jelenę z Serbii (jak się nie mylę :P)a skąd ty to wiesz,że ona się z nimi poznała??:P
Nom, koleś przebrany za babę. Jasne,że piosenka głupia i idiotyczna i za to dostali tyle punktów i drugie miejsce, a najgłupszy był moment :
"Ukraina klasna? Ukraina klowa ? DANCED EUROPE !!!!!!!! xD"
Mnie się naj naj podobała Eurowizja 2008 w Belgradzie, bo była tam Sirusho i dzięki tej edycji poznała Boaza i Jelenę i zaśpiewała jedną z najulubieńszych piosenek mojego życia "Time to pray".
Nie no Vierka Sirerdiuchkia to raczej był koleś