Wielu z Was zapewne pamięta utwór "Never felt like this", z którym Marcin Mroziński miał wystartować w Piosence Dla Europy 2009. Ku zdziwieniu fanów eurowizji kompozycja ta nie znalazła się na liście finałowego koncertu PDE2009,
powodem okazał się brak dołączenia dwóch dokumentów, który przekreślił szansę utworu na drodze do konkursu.W tym roku 24 letni artysta znany z musicali "Upiór w Operze" oraz "Boyband" postanowił ponownie wystartować w polskich preselekcjach do konkursu Eurowizji - Krajowych Eliminacji 2010. Już 30 października premierę będzię miała kompozycja Marcina Nierubieca (autora utworu Never felt like this), której współautorem jest Marcin Mroziński, on sam jak na razie nie chce zdradzić jej tytułu, lecz jak twierdzi będzie polsko... będzie balladowo... i będzie w tym odpowiednia siła!
W rozmowie z naszym serwisem podziękował za dotychczasowe wsparcie oraz udzielił kilku informacji o przygotowaniach do premiery:

"W tym roku biorę udział w eliminacjach z powodu sympatii do Eurowizji i za namową sympatyków tego konkursu. Interesuję się tym festiwalem od wielu lat i śledzę jak zmieniają się trendy, co bardziej sie podoba, co mniej. Wiadomo, że dużą rolę odgrywa też promocja artystów. W Polsce wciąż jest z tym mały problem, bo niestety rynek zachodni jest zamknięty na naszych artystów, a i nam samym nie bardzo chyba zależy, żeby któryś z naszych artystów był rozpoznawalny poza granicami.
Muszę powiedzieć, że dostałem dużo maili i wiadomości z prośbą o ponowne wzięcie udziału z jakimś fajnym utworem. Oczywiście, jednym podoba się coś, a innym nie. Dziękuje za wszystkie miłe słowa, za "zagrzewanie" do walki w tegorocznej edycji ;-) oraz za te mniej przychylne, ktore uderzały w rodzaj utworu - czyli w balladę. Dzięki tym wszystkim wiadomościom mogłem wyciągnać kilka wniosków, czego potrzeba nam na Eurowizji. Potrzeba nam: polskości, ale zarazem swiatowości, melodyjności, energii i siły. W związku z tym, powstał utwór, którego kompozytorem jest Marcin Nierubiec (autor utworu Never felt like this) - niesamowity człowiek, który pisze fantastyczne utwory takim gwiazdom jak: Maryla Rodowicz, Doda, Jerzy Połomski, i inni. Tekst utworu wciąż "się tworzy"... Napisałem już refren, pewne wstawki, o których narazie mówić nie będę, a zwrotki siedzą gdzieś w mojej głowie i narazie wyjść z niej nie mogą. Ale juz niedługo wyjdą i ujrzą swiatło dzienne.
Powstał już aranż utworu, którym (tak jak przy poprzednim utworze) zajął się Wojtek Chołaściński, kompozytor, aranżer i muzyk. Mogę jedynie zdradzić, że Wojtek zrobił świetny aranż, który powoduje, że chce się słuchać tego naokrągło. W utworze pojawią się też goście. O których też narazie nie mogę nic powiedzieć, ale w dniu premiery wszystko będzie jasne. (...) Mogę tylko dodać, że to bardzo POLSCY goście...
24.10 i 25.10 to właśnie dni, które spędze w studio nagraniowym przed spektaklami (o 19:00 gram w musicalu "Boyband" w Teatrze Komedia) i po spektaklach.
3majcie kciuki!"
Termin zgłoszeń do polskich preselekcji upływa 2 listopada. Listę zakwalifikowanych utworów "Krajowych Eliminacji 2010" poznamy do 9 listopada. Koncert finałowy w tym roku ponownie odbędzie się w Walentynki - 14 lutego 2009.
~Marcin Mroziński. fot. Marta Szcześniak
Komentarze
W tamtym roku nawet nie przyjęli zgłoszenia Marcina. W tym roku znowu nie chcą mu przyznać "dzikiej karty" a ty mówisz, że faworyzuje? Na tym to polega?
Uważam, ze Marcin ma super głos i talent i zasługuję na to, aby dać mu szansę.
"Legenda" to piękna piosenka.. W sam raz na Eurowizję.
A TVP po prostu go krzywdzi. Przyznano już tle "dzikich kart" różnym zespołom. A większości z nich nawet nie znam. A Marcina wciąż pomijają! ;/
CALA RESZTA MOIM ZDANIEM NIE MA SZANS, NAWET NA PRZEJSCIE POLFINALOW
JAK TO SIE STALO, ZE NIE MA GO W FINALOWEJ 4, KOMPLETNIE NIE ROZUMIEM, GLUCHE JURY ?
Dlaczego na tej stronie pisze się wyłącznie o Mrozińskim? To nie jest okey
Edit: Połączone dwa komentarze o tym samym
ODPOWIEDŹ: 1 Artykuł z dzisiejszą kontynuacją uważasz za pisanie ciągle o tym samym?
już nie mogęsię doczekać dnia premiery
PS. Może to i lepiej, że rok temu nie wziąłeś udziału, bo Rybak był naprawdę trudnym przeciwnikiem.